Na polskich drogach pojawiają się oznaczenia, które mają ułatwić wybór właściwego zjazdu, uporządkować ruch na drogach ekspresowych i ograniczyć ryzyko jazdy pod prąd. Najnowsze przepisy wprowadzają nie jeden, ale kilka nowych znaków, a część dotychczasowych oznaczeń zmienia znaczenie lub wygląd. Poniżej wyjaśniam, co oznaczają symbole E-1c, E-20a, F-23 i F-24 oraz co ta zmiana oznacza dla kierowcy.
Najważniejsze informacje o nowych oznaczeniach na drogach
- 19 lutego 2026 roku weszły w życie przepisy wprowadzające nowe znaki i porządkujące oznakowanie.
- E-1c zapowiada wyjazd z drogi ekspresowej, a E-20a pokazuje numer węzła na autostradzie lub ekspresówce.
- F-23 oznacza środkowy pas wielofunkcyjny, przeznaczony między innymi do skrętów w lewo.
- F-24 ostrzega o wyborze nieprawidłowego kierunku jazdy, szczególnie przy łącznicach i zjazdach.
- Dotychczasowe tablice nie znikną od razu. Dla części z nich przewidziano okres przejściowy do 10 lat.
Nowy znak drogowy to w praktyce kilka zmian
Najpierw trzeba uporządkować samo określenie. W 2026 roku nie chodzi o jeden uniwersalny nowy znak drogowy, lecz o pakiet zmian w rozporządzeniu dotyczącym znaków i sygnałów drogowych. Dodano cztery oznaczenia: E-1c, E-20a, F-23 oraz F-24.
Zmiany wynikają z rozporządzenia z 14 stycznia 2026 roku, opublikowanego w Dzienniku Ustaw pod pozycją 133. Równolegle zmieniono szczegółowe warunki techniczne umieszczania oznakowania. Dla kierowcy najważniejsze jest to, że nowe symbole nie są ciekawostką z projektu, tylko częścią obowiązujących przepisów.
Moim zdaniem największe znaczenie praktyczne mają F-23 i F-24. Pierwszy porządkuje ruch na ulicach z dodatkowym pasem pośrodku, drugi ma szybko ostrzec kierowcę, który znalazł się na niewłaściwym wlocie lub łącznicy. Oznaczenia E-1c i E-20a poprawiają przede wszystkim orientację na drogach szybkiego ruchu.
Jak działają E-1c i E-20a na drogach ekspresowych
Znak E-1c to tablica przeddrogowskazowa na drodze ekspresowej. Informuje o zbliżającym się wyjeździe i pomaga wcześniej przygotować się do zmiany pasa. W nowym układzie oznakowania na drodze ekspresowej może pojawić się około 500 metrów przed początkiem pasa wyłączania.
To ważna różnica dla osób, które kojarzą podobne tablice głównie z autostrad. E-1c ma jednoznacznie wskazywać, że kierowca zbliża się do zjazdu z drogi ekspresowej, a nie do zwykłego skrzyżowania. Nadal trzeba oczywiście obserwować strzałki, oznaczenia pasów i odległości podane na tablicy.
E-20a pokazuje numer węzła drogowego na autostradzie albo drodze ekspresowej. Na autostradzie ma niebieskie tło, natomiast na drodze ekspresowej zielone. Znak może być stosowany razem z tablicami E-1a i E-1c oraz drogowskazami E-2d i E-3.
| Znak | Co oznacza | Gdzie ma największe znaczenie |
|---|---|---|
| E-1c | Zapowiedź wyjazdu z drogi ekspresowej | Przed pasem wyłączania i zjazdem |
| E-20a | Numer węzła drogowego | Na autostradach i drogach ekspresowych |
| F-23 | Środkowy pas wielofunkcyjny | W obszarze zabudowanym, między skrzyżowaniami |
| F-24 | Nieprawidłowy kierunek jazdy | Przy łącznicach, zjazdach i miejscach ryzyka jazdy pod prąd |
Numer węzła nie jest ozdobnym dodatkiem. Ułatwia podanie lokalizacji podczas awarii, kolizji lub wezwania pomocy, a kierowcy korzystającemu z nawigacji pozwala szybciej porównać komunikat urządzenia z rzeczywistym oznakowaniem.
F-23 pokazuje, jak korzystać ze środkowego pasa
Znak F-23 oznacza środkowy pas wielofunkcyjny. Stosuje się go na odcinkach dróg w obszarze zabudowanym, najczęściej między skrzyżowaniami. Taki pas służy pojazdom skręcającym w lewo, zarówno z drogi, jak i na drogę z posesji, stacji paliw czy bocznego wjazdu.
Nie jest to dodatkowy pas do jazdy na wprost ani miejsce do wyprzedzania. Przepisy wskazują, że na odcinku oznaczonym F-23 wyprzedzanie innych pojazdów jest zabronione. Kierowca powinien zjechać na ten pas dopiero wtedy, gdy rzeczywiście przygotowuje manewr skrętu, a nie traktować go jako wygodnego pasa do omijania korka.
Początek i koniec takiego odcinka wyznaczają wyniesione wyspy z elementami U-5 i znakami C-9. W niektórych miejscach powierzchnia pasa może być dodatkowo oznaczona czerwoną nawierzchnią, ale sam kolor nie zastępuje znaku ani prawidłowej organizacji ruchu.
Jeżeli środkowy pas ciągnie się za skrzyżowaniem, F-23 powinien zostać powtórzony bezpośrednio za nim. Na odcinku dłuższym niż 500 metrów znak również powinien pojawić się ponownie. Dla mnie to rozsądne rozwiązanie, bo kierowca nie musi pamiętać oznaczenia z początku długiej ulicy.
Przeczytaj również: Odcinkowy pomiar prędkości - mandaty i punkty karne
Najczęstszy błąd przy tym oznaczeniu
Największe ryzyko polega na tym, że kierowca potraktuje pas wielofunkcyjny jak zwykły środkowy pas ruchu. Tymczasem jego zadaniem jest obsługa skrętów i włączania się do ruchu, a nie poprawa płynności przez wyprzedzanie. Gdy nie skręcam, pozostaję na swoim pasie i nie wjeżdżam na środkową część jezdni bez wyraźnej potrzeby.
F-24 ostrzega przed jazdą w złym kierunku
Znak F-24 „zły kierunek” informuje o wyborze nieprawidłowego kierunku jazdy. Jego zastosowanie przewidziano przede wszystkim w miejscach, gdzie łatwo pomylić wjazd i zjazd, na przykład przy łącznicach, jezdniach zbierająco-rozprowadzających oraz w pobliżu autostrad i dróg ekspresowych.
Tablica ma żółtozielone, odblaskowo-fluorescencyjne tło, dzięki czemu powinna być widoczna także po zmroku. Ustawia się ją po lewej stronie drogi, do 50 metrów za znakiem B-2 lub C-9, a w miarę możliwości powtarza również po prawej stronie.
F-24 nie powinien być ustawiany na głównej jezdni autostrady ani drogi ekspresowej. Chodzi o to, aby nie zmylić kierowców jadących prawidłowo. Znak ma trafić do miejsca, w którym kierowca może jeszcze wybrać właściwy kierunek, a nie dopiero wiele kilometrów za błędnym wjazdem.
Jeżeli zobaczę F-24 skierowany do siebie, nie próbuję kontynuować jazdy ani wykonywać gwałtownego nawrotu. Najbezpieczniejsza reakcja to zatrzymanie się w możliwie bezpiecznym miejscu, włączenie świateł awaryjnych, jeśli sytuacja tego wymaga, i wezwanie pomocy. Na autostradzie lub ekspresówce szczególnie niebezpieczne byłoby cofanie albo zawracanie na jezdni głównej.
Co zmieni się dla kierowcy, a co pozostaje bez zmian
Nowe symbole nie oznaczają automatycznej zmiany limitów prędkości, pierwszeństwa ani zasad korzystania z pasów. Ich zadaniem jest przekazanie bardziej precyzyjnej informacji. Kierowca nadal musi stosować się do całego zestawu znaków, sygnałów, oznaczeń poziomych i ogólnych przepisów ruchu drogowego.
Trzeba też pamiętać o okresie przejściowym. Starszy znak E-1 ustawiony wcześniej na drodze ekspresowej może obowiązywać do czasu zastąpienia go przez E-1c, ale nie dłużej niż przez 10 lat od wejścia zmian w życie. Podobne zasady dotyczą części dotychczasowych tablic E-20 i drogowskazów.
W praktyce oznacza to, że przez pewien czas można spotkać na drogach stare i nowe rozwiązania. Nie należy zakładać, że brak nowej tablicy oznacza brak zjazdu albo że starszy znak jest nieważny tylko dlatego, że przepisy wprowadziły jego nowszy odpowiednik.
Nowelizacja doprecyzowała również znaczenie znaków D-23b i D-23c. Informują one o stacji paliwowej z punktem ładowania albo o samym punkcie ładowania pojazdów elektrycznych lub hybrydowych. To praktyczna zmiana dla kierowców samochodów zelektryfikowanych, choć nie jest to całkowicie nowa grupa oznaczeń.
Jak czytać te znaki podczas codziennej jazdy
Na drodze szybkiego ruchu najlepiej traktować E-1c i E-20a jako sygnał do wcześniejszego planowania. Jeśli wiem, że zjeżdżam na konkretnym węźle, zajmuję właściwy pas z wyprzedzeniem i nie hamuję gwałtownie tuż przed zjazdem. Numer węzła warto zapamiętać szczególnie wtedy, gdy korzystam z pomocy drogowej albo przekazuję komuś swoją lokalizację.
Przy F-23 zwalniam i obserwuję oznakowanie poziome oraz wyspy prowadzące. Przy F-24 reaguję natychmiast, bo ten znak nie ostrzega o odległym zagrożeniu, tylko o tym, że obrany kierunek może prowadzić pod prąd.
- E-1c oznacza, że zbliżam się do wyjazdu z ekspresówki.
- E-20a pomaga rozpoznać właściwy numer węzła.
- F-23 nie jest pasem do wyprzedzania.
- F-24 wymaga natychmiastowej korekty kierunku, ale nie gwałtownego zawracania.
Najważniejsze jest spokojne czytanie całego oznakowania, a nie pojedynczego symbolu. Nowe znaki mają ograniczyć liczbę pomyłek, lecz nadal nie zastąpią obserwacji drogi, odpowiedniej prędkości i przygotowania do manewru.